"Chciałaś? Znalazłaś... Nie chciałaś? Czyli to ja znalazłem ciebie."
Idąc rozjaśnionymi ulicami, napotkałam na swojej drodze Johna.
Przez dłuższą chwilę nie zwracałam na niego uwagi.
-Co tu robisz? -spytał z powagą.
-Przepraszam, ale to, chyba nie powinno cię obchodzić. -spuściłam z niego wzrok.
-Mhmm... -burknął i odszedł w nieznanym mi kierunku.
Chyba go czymś uraziłam...
Huh... Trudno.
Ten człowiek ma jakieś humory?
Może poprostu ma taki charakter?
Sama nie wiem...
Jedno jest pewne, że gdyby nie on, to już dawno leżałabym w jakimś kontenerze na śmieci.
Tylko kim jest Luke? Ha, Luke...
A tak w ogóle to kim jest John?
Czy to jego prawdziwe imię?
Jak ma na nazwisko? Skąd pochodzi?
Czym się zajmuje? Ma żonę?
Czy to wszystko nie jest przypadkiem wytworem mojej wyobraźni?
Czy to nie sen, z którego nie mogę się wybudzić?
-Nie powinnaś być już w domu? -ktoś wyrwał mnie z zamyśleń.
-Co? Ja... -spojrzałam na twarz wysokiego mężczyzny.
-Tłumacz się. -wycedził przez zęby ze wzrokiem zimnego mordecy.
-Nie muszę? -uniosłam jedną brew.
-Jest dokładnie 16.38. Trzy minuty temu powinnaś być już w domu. I co powiesz? -John zacisnął zęby.
-Skąd ty wiesz, że ja... Śledzisz mnie?! -wykrzyczałam.
-Skąd. Po prostu chciałem o ciebie zadbać. -uśmiechnął się nie szczerze.
-Powinnam już iść. -z zdenerwowaniem zaczesałam włosy i szybko odeszłam.
***
Zasłoniłam ostatnią zasłonę i położyłam się do łóżka.
To był ciężki dzień. Nie wiem, co miał na myśli John.
Powiedział, że trzy minuty temu powinnam być już w domu.
To było co najmniej dziwne. Muszę się z tym przespać.
Zayn's POV
Jak najciszej mogłem, wszedłem do jej mieszkania.
Po woli zakradłem się do sypialni.
Wyglądała jeszcze bardziej olśniewająco niż za dnia.
Zresztą zawsze wygląda pięknie.
Muszę być bardziej ostrożny.
Chyba się trochę przestraszyła, kiedy zapytałem czemu nie ma jej jeszcze w domu.
Może to nadopiekuńcze, ale nie zniósłbym myśli, że może kogoś mieć.
Tylko ja na to zasługuję.
Na jej miękkie malinowe usta, na jej olśniewający uśmiech.
Tylko ja mogę budzić się u jej boku, co rano.
I tylko ja mogę dać jej to czego potrzebuję.
Nie będę spał, ani jadł tylko dla niej.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć wszystkim! Dzisiaj rozdział trochę nastrojowy, pisany przy piosence Ed Sheeran "Give Me Love."
Piosenka dała mi niezłego kopa, więc zebrałam się, żeby napisać rozdział :)
Miłego czytania,zapraszam do komentowania :)
Nie czuję,jak rymuję xd

Rozdział świetny, tylko trochę krótki <3
OdpowiedzUsuńPodobał mi się moment, w którym John podszedł do niej i zaczął mieć pretensje co do tego, że nie ma jej jeszcze w domu :D
Na jej miejscu uruchomiłabym moje znajomości i dowiedziała się co nieco o tym typie :)
Czekam na next :)
świetnie piszesz, potrafisz wprowadzić w klimat :)
OdpowiedzUsuńOooch Zayn dziwnie sie zachował ale podobało mi się to, a jak przyszedł do niej do domu to się przestraszyłam,ale widocznie nie miałam czego. Fabuła jak najbardziej na TAAAAK, strasznie wciągająca :D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny kochana, aby szybko! :*
nosweet-life.blogspot.com