Biorę głęboki oddech.
Stoję właśnie w miejscu, gdzie zaczyna się moja historia.
Historia która nie ma prawa się zakończyć dobrze.
Z niedowierzaniem otwieram drzwi.
Ściągam buty i wchodzę do korytarza.
Drewniana podłoga zaczyna skrzypieć, a kurz unosi się w powietrzu.
Przykładam dłoń do lodowatej ściany.
Zamykam oczy, przejeżdżając opuszkami palców po gładkiej powierzchni.
Idę dalej, dalej i dalej...
Ściskam powieki czując wgłębienie w ścianie.
Gwłatownie odwracam wzrok, kuląc się w bezruchu.
Dziura po kuli.
Wspomnienia napływają, gromadzą się, nie dają mi myśleć.
Nie chcę tego pamiętać.
Zaciskam usta, czując ogromny ból.
Ona zginęła w ten sposób, w ten właśnie sposób.
Zabił ją, a ja nie mogłam nic zrobić.
Biorę jeden długi oddech.
Rozluźniam ramiona i siadam na kanapie.
Otwieram walizkę i zaczynam się rozpakowywać.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Mamy prolog.
Jest trochę tajemniczy i na razie nic w nim nie wyjaśnia.
No ale w końcu wszystkiego się dowiecie :)
Tak jest kochana :3
OdpowiedzUsuńO to mi chodziło..
Tajemniczo, zimno i z dreszczykiem :)
mmmmm, chyba się czegoś domyślam :D
Fragment jak dotyka ręką ściany genialny, taki subtelny :)
Czekam na pierwszy rozdział :)
Ja i moje Alterego jesteśmy na TAK :*
OdpowiedzUsuńPrawidłowo to powinnam się fochnąć, bo kochałam drop in the ocean, ale mówię do siebie: Nie, nie dzisiaj xD
A więc jestem :)
Cudownie opisane to ze ścianą i kulą, czyżby mulatowe ciasteczko zabiło kogoś bliskiego dla Rose??? :)
hmhmhm..;)
Czekam na next :D
czarnystroz.blogspot.com
Te wspólniczka, miałaś dać linka w komie :) - To było do Jurria :)
Trzy razy TAK, dziękujemy.!! Już jestem ciekawa co będzie dalej, bo zapowiada się naprawdę świetnie. Obserwuje :).
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://ania9716.blogspot.com i pozdrawiam :)